Suchy szampon w kostce „No Drought” LUSH’a

by Viola
Suchy szampon w kostce "No Drought" Lush Dry shampoo - gepresstes shampoo

Jeśli borykasz się z problemem nadmiernie przetłuszczających włosów, to na pewno temat suchych szamponów nie jest ci obcy i z pewnością przetestowałeś/aś nie jeden spray! A co powiesz na suchy szampon w kostce? Tak! Na rynku pojawiło się przyjazne środowisku rozwiązanie takich produktów. I właśnie go testuję. Dowiedz się, jak sprawdza się suchy szampon w kostce „No Drought”, który na rynek wprowadziła znana marka kosmetyków handmade – Lush. 

Suchy szampon w kostce Lush "No Drought"

Przed zakupem nie czytałam o nim recenzji, więc na „No Drought”  skusiłam się w ciemno, przy okazji robienia zakupów w sklepie stacjonarnym Lush. Pierwszy raz przetestowałam go na miejscu, choć to może za dużo powiedziane, bo w tym momencie moje włosy były jeszcze dość świeże. Ale próba jego nakładania oraz wygląd włosów po jego użyciu przekonały mnie. W następnych dniach specjalnie przetłuściłam włosy, by szybko dowiedzieć się, czy nie był to zbyteczny zakup.

Oj nie, nie był, choć nie używam go zbyt często. O efektach, właściwościach, plusach i minusach tego produktu przeczytasz poniżej. 

Co to jest suchy szampon w kostce i jak go używać?

To nic innego, jak spresowane w kostkę składniki suchego szamponu. 

Skład różni się nieco od suchych szamponów Lush’a w postaci proszku sypkiego (sprzedawanych w butelkach). 

Używać go można na dwa sposoby: rozcierając i krusząc go uprzednio w dłoniach, a powstały w ten sposób proszek wetrzeć we włosy, albo bezpośrednio przecierając kostką przetłuszczone miejsca. 

Ja robię to zazwyczaj naprzemiennie. Najpierw wcieram palcami pyłek, który zostaje mi w opakowaniu, a potem „jeżdżę” kosteczką po włosach i/lub rozcieram go jeszcze w dłoniach. Szampon jest mocno zbity, więc kruszenie go następuje powoli (tu pomocne mogą być założone na palcach pierścionki😅). Zanim przeczeszę włosy, nad umywalką zsypuje jego nadmiar (tu w przeciwieństwie do włosów w sprayu pozostaje go bardzo mało albo wcale). W ten sposób zmniejszam ilość pyłku na szczotce, który siłą rzeczy się tam osadza.

Interesują Cię tematy dotyczące szamponów? Zajrzyj na wpis: Szampony w kostce – jaki wybrać dla siebie?

Suchy szampon w kostce Lush - "No Drought" - efekty

Nie ma się co okłamywać. Komfort po potraktowanych suchym szamponem włosów w porównaniu do świeżo umytej głowy, jest niższy.

Na głowie, bądź co bądź, mamy proszek, który co prawda ładnie podnosi włosy, ale je także lekko matowi. Czy pozostawia jednak białe ślady? Tego nie wiem, gdyż moje włosy są koloru ciemnego blondu aż po kolor mysi przy samej skórze głowy, dlatego biały proszek dość dobrze współgra z tymi barwami. A oleiste włosy bardzo dobrze absorbują pyłek, więc u mnie biały „kurz” nie jest widoczny, choć mocno odczuwalny. Zresztą podobnie jak w przypadku suchych szamponów w sprayu. Po użyciu „No Drought” na głowie pozostaje nie tylko proszek, ale także większe ziarenka, które trudno rozgnieść w dłoni. Przed ułożeniem czupryny warto dobrze wytrzepać włosy i przetrzeć czoło (mi akurat w tym miejscu zawsze się on osadza). 

Szampon „No Drought” nie pozostawia szorstkiej powłoki, więc nasza fryzura pozostaje przyjemnie miękka. 

W moim uczuciu ogólny wygląd włosów jest lepszy niż po suchych szamponach w sprayu, które do tej pory używałam (np. ISANA). 

Kolejnym plusem nad sprayami jest to, że używamy go tylko tyle, ile rzeczywiście tego potrzebujemy. Sprayem rozpylamy wszystko dookoła siebie, co nie raz widoczne jest także na ubraniach😅.

„No Drought” jest także o wiele bardziej wydajny niż spray. W ten sposób, przeliczając ostateczną ilość użyć koszt „No Drought” jest porównywalny, a może nawet mniejszy od spray’ów. Mówiąc krótko: na kostce „No Drought” nie stracimy, a oszczędzimy produkcji kolejnych śmieci. 

Suchy szampon w kostce "No Drought" Lush Dry shampoo - gepresstes shampoo

Suchy szampon w kostce vs. suchy szampon w sprayu

LUSH - "No Drought"ISANA każdy rodzaj włsów
Opakowaniekosteczkę szamponu dostaje się w papierowej torebcebutelka metalowa z plastikowym wieczkiem
Wydajnośćwysokaniska
Sposób użyciałatwybardzo łatwy
Podróże samolotemsubstancja stała, więc bardzo korzystna podczas podróży samolotem - brak limitu masy produktusubstancja płynna - ograniczenie bagażowe (100 ml)
SkładSodium Bicarbonate (pochłania wilgoć i zapachy; jeden z składników proszku do pieczenia ciast), Potassium Bitartrate (kamień winny), Zea Mays Starch (skrobia kukurydziana), Aqua, Magnesium Carbonate, Simmondsia Chinensis Seed Oil (bio olej jojoby), Limonene*, Perfum, Citrus Paradisi Peel Oil (olej grejfrutowy), Citrus Aurantifolia Peel Oil (olej limetkowy), Propylene Glycol, Citral*, Geraniol*. *Z naturalnych olejków eterycznychButane, Aluminum Starch Octenylsuccinate, Alcohol Denat., Aqua, Parfum, Distearyldimonium Chloride, Alpha-Isomethyl Ionone, Citronellol, Geraniol, Isopropyl Alcohol.
Zapachneutralnycytrusowy, delikatny
DostępnośćNiestety "No Drought" w kostce jest bardzo trudno dostać. Obecnie jedyny sklep, w którym jest on dostępny, to sklep stacjonarny Lush w Berlinie. np. drogerie Rossmann
Cena9€/50g (ok. 36 PLN)1.99€/200ml (ok. 8 PLN)

Podsumowanie

Nie jest to produkt, którego używałabym na codzień. Z reguły bardzo niechętnie korzystam z suchych szamponów i to niezależnie od ich konsystencji. Jednak jest jeden przypadek, w którym nie wyobrażam sobie nie zabrać suchego szamponu. A jest to każda podróż, w której istnieje ryzyko, że nie będę miała warunków do tego, by odpowiednio często myć włosy. I to w tym przypadku (pomijając kwestię opakowań) „No Drought” ma dużą przewagę nad sprayami. Suchy szampon w kostce w podróży sprawdza się rewelacyjnie i w tym celu mogę go polecić w 100 procentach! 

Koniecznie podziel się swoimi doświadczeniami z suchymi szamponami. Może posiadasz też ważne informacje na ich temat, którymi chciałabyś/chciałbyś się podzielić? Napisz w komentarzu!

You may also like

Leave a Comment